poniedziałek, 5 stycznia 2015

Styczniowa wiosna

 Wielu z nas często zaniedbuje swoje obowiązki, niektórzy nawet mają ich zanadto, ale uważam, że mimo wszystko powinniśmy znaleźć ociupinkę, naprawdę odrobinkę chwili żeby zrobić to co sprawia nam przyjemność.
 Dziś był całkiem pokręcony dzień, niesamowite, jak wspaniale można spędzić czas. Szczerze powiedziawszy chyba nigdy w życiu specjalnie nie umówiłam się z przyjaciółmi, aby pójść porobić sobie zdjęcia. To zawsze wychodziło samo z siebie. Teraz natomiast zmotywował mnie do tego blog, a poza tym chyba większość dziewczyn lubi takie rzeczy- czysta satysfakcja. Jako, że mamy przerwę świąteczną, która niestety niebawem się skończy. Wstałam o godzinie 11.00, wykonałam podstawowe czynności, czyli myślę, że mycie zębów, czesanie włosów i ubieranie się, mogę już pominąć. Wyszłam z domu, wsiadłam w autobus i pojechałam w stronę domu koleżanki, u której mieliśmy się wszyscy spotkać. Oczywiście zawsze zdarzają się jacyś spóźnialscy. Na szczęście o 13.40 wyszliśmy i ruszyliśmy w stronę lasku. Jak na pierwszą "sesje" myślę, że las jest odpowiednim miejscem. Może za drugim razem wybierzemy skoki ze spadochronu, natomiast póki co zostaliśmy przy naturze. Uważam, że zdjęcia są w porządku, natomiast nie podobałyby mi się tak bardzo gdybym nie znała tych ludzi i gdybym nie była w tamtym miejscu. To jest magiczne, że człowiek potrafi tak wpłynąć na drugiego człowieka. Wiem, że każdy z nas jest zupełnie inny i wydaję mi się, że to właśnie dzięki temu życie nie jest do końca takie szare. Powinniśmy dawać mu więcej barw, wypełniać go codziennymi przeżyciami i cieszyć się tym. Czasem ciężko być szczęśliwym, przez ciężary innych ludzi i sytuacji. Bardzo mi przykro, że razem ze zdjęciami nie mogę wam przesłać emocji i energii z dnia dzisiejszego.










Kurtka, czapka - Medicine
Bluza- Mr. Gugu & Miss Go
Spodnie- Tally Weijl
                                       Wreszcie dało się namówić, kogoś kto robił tutaj najwięcej :)


 Dzisiejszy czas zakańczam na chipsach z Kauflandu i truskawkowej herbacie. Podsumowując: Dzień uważam za udany.
Miłego wieczorku ;)